Projekt muzyczny, który powstał w połowie 2024 roku z inicjatywy wokalisty Marcina Pilicha. Tworzy go z zawodowymi muzykami, akordeonistą Marcinem Maroszkiem i pianistą Dominikiem Światkowskim. Do zespołu zaproszona została początkowo altowiolinistka Jadwiga Pietracha, w ostatnim czasie skrzypaczka Joanna Okoń.
Zespół buduje swój repertuar na utworach Złotej Ery Tanga, komponowanych i granych przez wielkich twórców i orkiestry tamtego czasu: Carlosa Gardela, Carlosa di Sarli, Francisco Canaro, Anibala Troilo, Astora Piazzolę. W repertuarze ma też utwory polskie okresu 20-lecia międzywojennego wykonywane przede wszystkim przez wybitnego śpiewaka Adama Astona.
Marcin Pilich
Joanna Okoń
Marcin Maroszek
Dominik Światkowski
Maciej Regulski
Magda Bochińska
Tomasz Bossi
Teledysk zespołu (w starym składzie, z Jadwigą Pietrachą na altówce) z udziałem Joanny Balowskiej i Marcina Akielaszka.
Filmy z ostatniego koncertu w Michałowicach – w przygotowaniu.
Galeria
Recenzje
Tango by Night – muzyka namiętności w Michałowicach
Tango to pasja, nostalgia i elegancja. W tangu namiętność kryje się w spojrzeniu, w obserwowaniu drugiej osoby, w ledwo wyczuwalnym ruchu. Takie właśnie emocje wypełniły salę multimedialną Urzędu Gminy Michałowice podczas koncertu „Tango by Night" – wydarzenia, które przeniosło publiczność do świata tanga argentyńskiego.
Publiczność mogła usłyszeć niezapomniane utwory z czasów Złotej Ery tanga – od „La Cumparsity" Gerardo Matosa Rodrígueza po „Libertango" Astora Piazzolli. Na scenie wystąpili: Marcin Pilich (śpiew), Joanna Okoń (skrzypce), Marcin Maroszek (akordeon) i Dominik Światkowski (fortepian). Zjawiskowy pokaz tańca wykonali Magdalena Bochińska i Tomasz Bossi, a koncert poprowadziła Ewa Telega.
Tango – historia Urugwaju i Argentyny – narodziło się jako głos emocji i tożsamości. W 1919 roku w Montevideo powstało najsłynniejsze tango świata, „La Cumparsita", którego prawa autorskie sprzedano wówczas za zaledwie 20 pesos. Dziś melodia ta stała się symbolem namiętności i nostalgii, jakie niesie w sobie tango. Koncert w Michałowicach był porywającą podróżą przez klasykę gatunku, od melancholii po żar, od intymności po sceniczny blask.
Czytaj pełną recenzję